Sezon na coroczne odchudzanie rozpoczęty – kolejny rozpocznie się w styczniu, razem z noworocznymi postanowieniami. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że często takie podejmowane próby zmiany stylu życia kończą się porażką. Dlaczego? W czym tkwi problem?

A no właśnie w motywacji!

Sylwester na którym chcielibyśmy wyglądać szczupło, czy wakacje na których chcielibyśmy w końcu nie wstydzić się swojego ciała na plaży, same w sobie są fajną motywacją. Ale jeszcze fajniej byłoby gdyby każdy po zakończonym sezonie plażowym nadal utrzymywał zdrowy styl życia i dokonywał dobrych wyborów – nie tylko żywieniowych ale też innych w kontekście zdrowia np. dbał o to aby się ruszać czy wysypiać. Wyróżniamy 2 typy motywacji i dobrze byłoby zorientować się w temacie, ponieważ może mieć to ogromny wpływ na osiągnięcie postawionego sobie celu.

  • Motywacja zewnętrzna
  • Motywacja wewnętrzna

Czym się różni jedna od drugiej?

Motywacja zewnętrzna to taka STANDARDOWA, najczęściej spotykana forma na zasadzie kary i nagrody. „Jeśli schudnę to kupię sobie coś ładnego” lub „gdy zrzucę parę kilogramów wykupię w końcu te wakacje” – czyli jeśli coś osiągnę bądź nie, to czeka mnie nagroda lub kara. Ten typ motywacji niestety nie zaprowadzi nas daleko – jest on krótkoterminowy. Oczywiście, osiągnięcie celu motywując się czynnikami zewnętrznymi jest możliwe ale nie jest efektywne. Skoro aby coś osiągnąć sam przed sobą stawiasz sobie opcję kary lub nagrody oznacza to, że nie do końca masz ochotę na podejmowanie działań i szukasz sposobu na to aby poniekąd ZMUSIĆ SIĘ do konkretnych czynności.

Motywacja wewnętrzna ma natomiast źródło w człowieku – powoduje ona zachowania, których celem nie jest osiągnięcie jakiś korzyści, zewnętrznych nagród. Tutaj aktywność jest celem sama w sobie, daje energię do działania dzięki czemu dana czynność po prostu sprawia człowiekowi przyjemność. Sam widzisz, że o wiele łatwiej i przyjemniej jest podejmować jakieś działania jeśli tylko będziemy mieć do nich odpowiednie podejście. W kontekście odchudzania mogę Wam doradzić jedno: “Niech proces i droga same w sobie będą celem”. Oklepane, fakt. Ale prawdziwe. 😊

Schudniesz do wakacji i co dalej? A może wręcz odwrotnie – nie uda Ci się uzyskać wymarzonej wagi. I co dalej? Rzucisz to wszystko i stare nawyki wraz z kilogramami wrócą?

Zadaj sobie ważne pytanie „Po co mi to wszystko?”

Chcesz być udręczony i przed każdym sezonem letnim czuć zażenowanie, że znów się nie udało? Chcesz patrzeć na to, jak tracisz zdrowie i sprawność? Możesz zmienić styl życia, cieszyć się zdrowiem, a wygląd będzie wtedy tylko wspaniałym dodatkiem . Zmotywuj się WEWNĘTRZNIE i uzmysłów sobie, że tu nie chodzi jedynie o wygląd, tylko o ZDROWIE i JAKOŚĆ TWOJEGO ŻYCIA. Dbaj o siebie, bo nikt nie zadba o Ciebie lepiej niż Ty sam. <3