Wilgotne ciasto czekoladowo-bananowe. Proste, ale przede wszystkim ekspresowe ciasto, które wykonasz w kilka minut.

Ostatnio bardziej niż zazwyczaj sprawdzam składy i liczę kalorie. Mini deficyt pojawił się w moim jadłospisie 😉 Około 1/3 całego ciasta zjadam jako jeden posiłek i baaardzo mi to odpowiada. Zjadam go z masełkiem orzechowym. Zawsze mi wychodzi, jest proste w przygotowaniu. Czego chcieć więcej. 

Składniki

  • 2-3 mocno dojrzałe banany (ja dałam 2)
  • 50g mąki pszennej (jaglana też się sprawdzi)
  • 150 serka waniliowego (np. Tutti z Biedronki sprawdzi się idealnie)
  • 10g kakao (nie mylić z Nesquikiem!)
  • 20ml mleka (można pominąć, ale wtedy polecam dać 50g mąki zamiast 60)
  • 5g proszku do pieczenia
  • 35g odżywki białkowej (u mnie WPC o smaku czekolady)
  • 1 żółtko
  • 3-4 białka jaj (użyłam 3)
  • dowolne dodatki (ja na wierzch użyłam 25g orzechów włoskich)

Przygotowanie

  1. Nagrzej piekarnik do 140 stopni – termoobieg.
  2. Rozgnieć banany widelcem na masę bez grudek. Jeśli nie masz mocno dojrzałych bananów, do masy możesz dosypać erytrolu/ksylitolu/rozgniecionego słodziku.
  3. Do bananów dodawaj kolejno: mąkę, serek, kakao, białko, proszek do pieczenia oraz żółtko. Wymieszaj wszystko i zdecyduj, czy dolać odrobinę mleka. Masa nie może być zbyt sucha i zbita.
  4. W osobnej misce ubij na sztywno same białka ze szczyptą soli.
  5. Do masy bananowej powoli dodawaj po łyżce masy z białek, delikatnie ALE DOKŁADNIE mieszając.
  6. Keksówkę wyłóż papierem do pieczenia. Przelej całe ciasto i wierzch posyp orzechami lub migdałami.
  7. Piecz przez 35 minut w temperaturze 140stopni na termoobiegu. Po tym czasie przykryj ciacho kartkami papieru, i piecz jeszcze 10-15 minut w temperaturze 150 stopni. Jeśli nie korzystasz z termoobiegu, piecz od początku do końca w temperaturze 150stopni.

A żeby nic się nie marnowało, z żółtek, które mi zostały robię sobie maseczkę do włosów 😊

Kaloryczność:
984 kCal

Białko:
49,5g

Węglowodany:
127,5g

Tłuszcze:
33g