Zarówno trening poranny jak i wieczorny/popołudniowy mają swoje wady i zalety. Istnieje kilka aspektów, które mogą wpływać na efektywność treningów.

Zacznijmy od treningu porannego, na który zdecydowana większość się jednak nie decyduje – wszakże dopiero wieczorem siłownie pękają w szwach.

  1. Rano w naszym organizmie, mamy podwyższone stężenie kortyzolu (hormonu stresu), a pamiętajmy, że każda jednostka treningowa jest dla nas stresorem. Może to m.in. hamować „przyrosty” . Tak więc nie dla każdego taki trening będzie dobrym rozwiązaniem.
  2. Rano temperatura naszego ciała jest niższa niż wieczorem. Pamiętajcie więc o porządnej rozgrzewce! 🙂
  3. Właściwie najważniejszą rzeczą o której należy wspomnieć jest GLIKOGEN, którego zapasy są rano dosyć mocno uszczuplone. Nie przy każdym treningu będzie to miało znaczenie, jeśli jednak planujecie trening wytrzymałościowy to warto byłoby zadbać o to, aby przed treningiem dostarczyć organizmowi węglowodanów – może być to rano przed treningiem, lub można też zjeść węglowodanową kolację (co akurat uważam za lepszą opcję).
  4. Energia – Kawa kuloodporna (Bulletproof Coffee). Zapewne wielu z Was słyszało o tym napoju. Jest to mieszanka kawy, masła i oleju MCT – lub kokosowego. Pijąc kuloodporną kawę możemy zanotować: zwiększony poziom energii i koncentrację oraz zmniejszony apetyt. Tak więc taka kawa świetnie się sprawdzi przed-treningowo, a nawet w zastępstwie śniadania.

Przy treningu wieczornym (trening popołudniu) również możemy wyodrębnić plusy i minusy:

  1. Zdecydowanie dużym plusem jest to, że nie musimy się zwlekać z łóżka wcześnie rano przed pracą aby go zrobić 😛 Będziemy też – jak wspomniałam wyżej, potrzebować mniej czasu na rozgrzewkę. Dosyć często jednak wykonanie porządnego treningu wieczorem graniczy z cudem, ponieważ sporo osób w tym czasie również trenuje. Dla jednych może to być udręką – chcą zrobić trening i wyjść, istnieje jednak też druga grupa, dla której obecność innych osób działa motywująco i dopiero przy
    publice biją swoje rekordy.
  2. Jeśli wieczorem planujecie mocny trening to uważam to za słabą opcję, ponieważ możecie mieć później problemy z zaśnięciem (ponieważ organizm jest zestresowany).

Plusy plusami, minusy minusami ale nie są to na tyle znaczące elementy, żeby zmieniać całkowicie plan dnia i robić treningi o 4.30. Dostosujcie porę Waszego treningu do tego, aby Wam było jak najlepiej, najbardziej efektywnie i najwygodniej.